Ponieważ po raz pierwszy ujrzałem światło dzienne w prawdziwym mieście kolejarskim, a jednocześnie jako członek rodziny kolejarskiej, niemal nieuchronnie interesuję się wszystkim, co dotyczy kolejnictwa. Wynikiem moich wspaniałych podróży pociągami po całej Europie w latach 90. jest zbiór zdjęć kolejowych (budynki dworców, hale dworcowe, sceny dworcowe, pojazdy szynowe, transport miejski itp.), które częściowo były publikowane w ówczesnych (polskich) gazetach i czasopismach. Setki europejskich miast zostały przeze mnie odwiedzone, od Narwy w Estonii przez Mediolan aż po Lizbonę, od miast regionalnych Europy Wschodniej po metropolie Zachodu. Mimo to, a może właśnie dlatego, ostatnio postanowiłem nie mieszkać w żadnym mieście. Spokojnie i samotnie spędzam osiadłą część mojego życia w niemal całkowitej izolacji, pośród lasów i pól, około 130 km na południe od Warszawy, blisko Kielc – stolicy województwa liczącej około 200 000 mieszkańców, w historyczno-kulturowym regionie Kongresówki (Polska Centralna).
przetlumaczono automatycznie